Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test kosmetyków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test kosmetyków. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 maja 2013

Beauty Blender opinia o produkcie

Beauty blender


Witajcie :)
dziś zaprezentuję Wam moje porównanie Beauty blender i tańszej wersji Beauty Expert Blend Perfection Sponge, które testuję od 2 miesięcy. Cenowo 79 zł + przesyłką  vs  4 $ ( czyli ok. 12-13 zł)+ przesyłka.


Opakowania:

Beauty blender opakowane jest w twarde opakowanie, natomiast wersja tańsza w foliowym opakowaniu. W codziennym użytkowaniu nie ma to zupełnie znaczenia. Także jedno i drugie wygląda estetycznie.

Jak wygląda gąbka po zwiększeniu objętości?





Gąbka  powiększa się prawie dwukrotnie po zmoczeniu wodą, jedna i druga wykazuje takie właściwości, także specjalnej różnicy nie widzę.




Plusy i minusy:

Beauty Blender:
+ fajnie rozprowadza się podkład
+ fajny gadżet do nakładania podkładu
+ szybko wysycha po umyciu
+ fajny kształt, dociera nawet do najmniejszych np. przy nosie


- drogi, zdecydowanie za drogi
- przy gorszych podkładach zostawia smugi
- ciężko się domywa, jeśli nie zakupi się specjalnego płynu z ich strony za 45 zł to niestety mamy problem z domyciem gąbki. Jeśli spróbujemy umyć to zwykłym płynem do demakijażu lub mydłem, woda zmienia kolor na różowy także wypłukuje się kolor
- w zestawie brakuje mi jakiejś saszetki do przechowywania 

Cosmopolitan Beauty Expert Blend Perfection Sponge:
+ tani, cena zdecydowanie na plus
+ jakością dorównuje Beauty Blenderowi
+ szybko wysycha po umyciu
+ można go umyć prawie wszystkim i dobrze schodzi podkład
+ nie barwi wody gdy myjemy go mydłem czy płynem do demakijażu
+ fajny kształt

- w zestawie brakuje mi jakiejś saszetki do przechowywania

Podsumowanie:

Cieszę się, że Beauty blender dostałam, bo szczerze nie widzę różnicy pomiędzy jednym a drugim, jedyna różnica jaką widzę to cena. Gąbki są zdecydowanie lepsze do nakładania niż palce :) dlatego jestem na TAK. Jednak z tych obu produktów wybrałabym wersję tańszą Cosmopolitan Beauty Expert Blend Perfection Sponge, przecież skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?

A tak serio, uważam, że nie warto płacić 79 zł za kawałek gąbki, lepiej dołożyć tą kasę do lepszego podkładu. Tak na prawdę wiele zależy od podkładu i zdecydowanie w niego powinnyśmy inwestować a nie w gadżety. Przecież dobry podkład to taki, który nawet nałożony palcami dobrze wygląda :)

fot. qamille.blogspot.com

niedziela, 27 stycznia 2013

Kosmetyki do włosów

Chyba wszyscy moi znajomi wiedzą, że mam fioła na punkcie włosów :) Oczywiście kosmetyków do ich pielęgnacji mam równie dużo co butów, bo uważam, że każda kobieta powinna dbać o siebie. Dla wielu Pań odżywki do włosów mogłyby nie istnieć nie mówiąc już o serum czy maskach do włosów, argumentują to tym, że ich włosy są odżywione i szampon im wystarcza. Jednak latem jest pisk i zgrzytanie zębów, bo zamiast jedwabistych włosów mamy siano na głowie. O włosy tak jak i o ciało trzeba dbać cały rok a nie tylko dwa miesiące w roku. Poniżej pokażę Wam czego ja używam do włosów.

Szampony:


Obecnie używam czterech szamponów Protique, Biosilk, Loreal i Wella, ponieważ moje mają tendencję do przesuszania na końcach  zazwyczaj używam szamponu Biosilk i Loreal. Gdy chcę aby włosy były gładkie używam szamponu Wella Frizz control. Raz na dwa tygodnie używam szamponu Protique, który doskonale oczyszcza włosy. Szampon zawsze dobieram do włosów, nie kupuje np. szamponu do włosów przetłuszczających się bo to nie jest typ moich włosów.

Odżywki do spłukiwania:



Odżywki do spłukiwania używam przy każdym myciu włosów. Gdy są bardzo przesuszone używam Sellar lub Biosilk, a gdy są normalne używam pozostałych. Miłym okryciem była dla mnie odżywka kupiona w Rossmann-ie, kosztowała kilka złotych a jest rewelacyjna. Najczęściej używam jej do mycia włosów odżywką ( raz w miesiącu robię taki zabieg, który polega na tym, że zamiast mycia włosów najpierw szamponem, później aplikowaniu odżywki, używa się tylko odżywki i myje nią włosy. Dzięki temu moje włosy nabierają blasku i są dobrze odżywione).  Zazwyczaj używam serii kosmetyków czyli jak np. myję głowę szamponem Wella Frizz to raczej używam też odżywki z tej samej serii.

Maski do włosów:




Nie częściej jak raz w tygodniu używam maski do włosów,  niestety najmniej jestem zadowolona z Biovax, który miał regenerować włosy, niestety nie spełnia moich oczekiwań. Gdy mam mało czasu stosuję Garnier Fructis działa w minutę a efekty sa rewelacyjne. Jeśli mam baaaardzo przesuszone włosy używam Osmo intensive deep repair mask, nawilża włosy ale ich nie obciąża. Odżywki Loreal i Fruitree używam naprzemiennie. Zanim użyjecie maski należy włosy lekko wysuszyć np. ręcznikiem, niestety jeśli nałożymy maskę czy odżywkę na mokre, nie podsuszone włosy to cały kosmetyk nam z nich spłynie razem z wodą z włosów.

Odżywki bez spłukiwania:



I na koniec odżywki bez spłukiwania i olejek. Uwielbiam wszystkie cztery są fantastyczne :) A olejek Seliar jest fenomenalny, dzięki niemu moje włosy są odżywione, błyszczące i okiełznane :)

Jak widać nie trzeba przepłacać za szampony i odżywki do spłukiwania. Jakiś czas temu miałam szampon firmy Matrix, który w zasadzie nie był w niczym lepszy niż ten z Welli a cena dużo wyższa.

I na koniec moje włoski:





czwartek, 25 października 2012

Test kosmetyków z Glossybox.pl

Jakiś czas temu dostałam do testów kosmetyki z Glossybox :) Zawsze zachwycają mnie te piękne różowiutkie opakowania, są estetycznie wykonanie więc spokojnie można później wykorzystać do np. przechowywania biżuterii.




a to znajdowało się w środku :)



Beautyface - Maska i serum  ( kawior) [ to czarne na zdjęciu :)]
Trochę mnie zdziwiła forma maseczki, byłam przygotowana na jakiś płyn, a tu zaskoczenie. W środku była hmm... maseczka materiałowa nasiąknięta płynem. Niestety jest bardzo nietwarzowa :) jak będę kiedyś robiła post z głupimi zdjęciami na pewno tam umieszczę to zdjęcie :).
A teraz pora na plusy i minusy maseczki:
+ cera wygląda świetnie
+ ładny zapach
+ serum nie "spływa" po twarzy tylko ładnie się wchłania
+ cena

+ -  rodzaj maseczki, jeśli dojdzie się do wprawy z mocowaniem maseczki, to na pewno będzie to + bo nie trzeba jej zmywać itd. Natomiast dla nowicjusza to katorga, dlatego jest też -

- ciężko dostępna w drogeriach


Mydełko Argan &Goats 
Z tych wszystkich kosmetyków z niego jestem najbardziej niezadowolona i zawiedziona. Wg. producenta " nawilża, odżywia, uelastycznia i łagodzi podrażnienia", niestety poza funkcją myjącą nie zauważyłam żadnej zalety, którą wymienia  producent. Mydełko ma drobinki złotego brokatu, które niestety nie zmywają się tylko pozostają na skórze. Na pewno bym się nie zdecydowała na zakup tego mydła w przyszłości

+ zapach

+- brokat, który pozostaje na skórze, może nie ma efektu choinki. W lecie przy opalonej skórze pewnie efekt jest bardzo fajny, gorzej zimą, dlatego jest to neutralna ocena

- cena,  35 zł za 130 gram
- brak zauważalnych efektów, poza myjącymi :)


Organique - Glinka Ghassoul
Na początku nie wiedziałam co to jest i jak to przygotować :) Na szczęście, odpowiedź znalazłam na stronie glossybox, gdzie było podane kilka sposobów stosowania. Po zastosowaniu glinki zauważyłam ujędrnienie skóry oraz oczyszczenie.

+ cena !
+ ujędrnienie
+ oczyszczenie skóry
+ łatwa w przygotowaniu
+ brak zapachu
+ łatwo się nakłada

- ciężko ją dostać w drogeriach


   

PAT&RUB - Stymulujący peeling do ciała Home Spa
Peelingi uwielbiaaaam. Ten spełnił jak najbardziej moje oczekiwania. Był gruboziarnisty, miał świetną konsystencję oraz ładny zapach. Moje ciało było wygładzone i lekko natłuszczone.  Opakowanie jest poręczne i szczelne, więc można spokojnie peeling zabrać ze sobą w walizce. Zapisuję go na liście must have w kosmetykach :)

+ konsystencja, nie spływa po ciele
+ grubość ziaren, uwielbiam gruboziarniste peelingi
+ zapach
+ poręczne i szczelne opakowanie
+ wygładzona i natłuszczona skóra

- cena, niestety peeling nie należy do najtańszych bo kosztuje 99 zł/ 450 ml




Rene Furterer - Maska do włosów
Na punkcie włosów i dbania o nie mam świra. Także  z lekkim niedowierzaniem przeczytałam opis produktu, z którego dowiedziałam się, że m.in. " odżywia i nawilża nawet bardzo przesuszone włosy". Co prawda moje włosy są z natury lekko przesuszone ( prostownica i suszarka robią swoje ), więc stwierdziłam, że na pewno ta maska im nie zaszkodzi. Po umyciu i zaaplikowaniu maski zauważyłam, że włosy faktycznie były odżywione i nawilżone. Lecz całkowity efekt mnie nie powalił na kolana. Za cenę tej maski miałabym kilka sprawdzonych i dużo tańszych a równie skutecznych.

+ zapach
+ wydajność
+ odżywienie i nawilżenie włosów - sprawdzone na włosach suchych

- cena, 153 zł/200 ml
- opakowanie - moja próbka była w tubce i szczerze tą formę wole, jednak pełnowymiarowy produkt jest w słoiczku co niestety utrudnia wyjmowanie produktu z opakowania


i na koniec pomadka :)



Pomadka Fresh Minerals
Chciałam ją przetestować choć kolor zupełnie mnie odrzucił. Zupełnie nie pasuje do mnie kolor bakłażanowy, dlatego nawet nie mogłam jej przetestować. Szkoda, bo o firmie słyszałam dobre opinie i byłam ciekawa trwałości pomadek. No cóż, jakby któraś z Was chciała tą pomadkę niech pisze do mnie na maila  z chęcią oddam :)
Copyright © 2014 Qamille - blog lifestylowy, blog parentingowy
Designed By Blokotek